Wybory 2010

Socha kandyduje do Sejmu – gwarancją zmian są nowi ludzie!!!

 

 

 

G: Po raz drugi zdecydowałaś się na start w wyborach! Co Cię do tego skłoniło?

ASK: Drugą kadencję jestem radną Powiatu Myszkowskiego. Przez te kilka lat pracy w samorządzie dużo się nauczyłam, wiem jakie problemy są na poziomie gmin, powiatów i województwa. Jako asystent polityczny I Wicewojewody Śląskiego przyglądałam się pracy przedstawicieli rządu w terenie, wielokrotnie pomagałam wójtom, burmistrzom i prezydentom miast w wielu kwestiach. Wiem z jakimi problemami borykają się samorządy i jakie problemy stoją przed krajem. Nie ukrywam, że wiele jeszcze muszę się nauczyć, ale nie boję się nowych wyzwań  i chętnie podejmuje się kolejnych zadań.

G: Czy nie boisz się konkurować z osobami o większym doświadczeniu życiowym i zawodowym?

 ASK: Oczywiście, że się obawiam ale uważam, że w polityce potrzeba więcej młodych ludzi, którzy wprowadzą trochę innego spojrzenia na ważne sprawy, którzy chcą działać dla dobra lokalnych społeczności bo wiedzą jakimi problemami należałoby się zająć.

Równie ważnym powodem mojego startu jest mój wiek. Młodzi również powinny brać czynny udział w kluczowych decyzjach dotyczących naszego kraju, a jak wiemy, są często pomijani i lekceważeni.

Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że nie boję się ciężkiej pracy, nowych wyzwań, że jak się za coś biorę to wkładam w to sto procent swoich sił i umiejętności. Jestem przekonana, że wspólnie bo tylko w taki sposób można coś osiągnąć moglibyśmy dużo zdziałać dla naszego powiatu oraz całego regionu.

G: Przed wyborami kandydaci wiele obiecują! Co Ty mogłabyś obiecał swoim wyborcom?

 ASK: Ja w swojej kampanii obiecuje ludziom tylko swoją pracowitość, zaangażowanie i otwartość. Jestem przekonana, że ludzie mają dosyć obiecywania gruszek na wierzbie. W tym okresie z każdej strony słyszymy jak to będzie dobrze jak wybierzemy Panią lub Pana Kowalskiego. Uważam, że społeczeństwo powinno wybierać świadomie i stawiać na ludzi, którzy chcą coś robić dla drugiego człowieka  a nie tylko pięknie mówią, żeby osiągnąć swój cel a później zapominają o swoich obietnicach.

Bardzo ważną kwestią jest maksymalne zmniejszenie bezrobocia w naszym regionie. Jestem przekonana, że przyciągnięcie inwestorów w dużej części rozwiązałoby problem. Wiem jak trudno jest o pracę ludziom, w każdym wieku, począwszy od ludzi młodych  tuż po szkole, a  skończywszy na osobach z dużym życiowym doświadczeniem, którzy często z przyczyn niezależnych od siebie tracą pracę. Dlatego rozwój małej i średniej przedsiębiorczości jest tak ważną sprawą. Ważne jest także aby kształcić młodzież w zawodach, które w przyszłości dadzą im pracę w konkretnych branżach lub pozwolą założyć własną działalność gospodarczą.

Sama borykałam się z problemem bezrobocia jeszcze na studiach. Żeby zdobyć potrzebne doświadczenie musiałam zacząć od pracy, za którą nie dostawałam wynagrodzenia. Później odbywałam, jak to bardzo często bywa wśród osób zaczynających swoją drogę zawodową, staż w Kancelarii Adwokackiej w Częstochowie u adwokata, którego bardzo sobie cenie. Ten okres wspominam bardzo dobrze, wiele się tam nauczyłam. Od czterech lat pracuję w Katowicach w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim jako asystent polityczny I Wicewojewody Śląskiego.

Tutaj nasuwa mi się kolejny temat, którym chciałabym się zająć a mianowicie sprawa infrastruktury.

Często bywa tak, że aby dostać pracę trzeba dojeżdżać do miejscowości lub miasta oddalonego od miejsca zamieszkania nawet kilkadziesiąt kilometrów, tak jak to jest w moim przypadku, dlatego poprawa stanu dróg, budowa autostrad i obwodnic jest w dzisiejszych czasach bardzo ważną kwestią.

G: Czy są jeszcze inne sprawy, którymi chciałabyś się zająć?

 Bardzo ważną sprawą jest równy dostęp obywateli do usług medycznych na najwyższym poziomie. Poza tym proporcjonalny wzrost rent i emerytur oraz wsparcie dla osób starszych to sprawy, które należy traktować priorytetowo.

Państwo a szczególnie jego przedstawiciele w parlamencie powinni być reprezentantami interesów polskich rolników wobec unijnych instytucji, a wspólna polityka rolna po 2013 roku musi być taka sama w odniesieniu do wszystkich rolników  na terenie całej Unii Europejskiej.

Bardzo ważna jest także promocja naszego regionu.

Jak oceniasz swoje szanse w wyborach?

Szczerze mówiąc ciężko to ocenić, prowadzę bardzo aktywną kampanię wyborczą, każdego dnia rozmawiam z różnymi ludźmi w gminach i miastach naszego regionu, obserwuję przy tym niechęć do obecnych polityków. Ludzie są już zmęczeni i chcą zmian, a kto inny jak nie młodzi mogą ich dokonać. Mam ogromną nadzieję że mi się uda, tak jak wielu młodym, którzy patrzą na świat z innej perspektywy, tego w parlamencie brakuje, a można to łatwo zmieć.

Proszę pamiętać, że nie te osoby, które mają największe billboardy i zapełniają nam co kilka dni skrzynki nowymi ulotkami, będą Państwa najlepiej reprezentować w Parlamencie.

Co do miejsca na liście to uważam, że niejeden kandydat z miejsca czwartego został posłem. Powiat myszkowski zasługuje na nowego przedstawiciela w parlamencie.

Zachęcam wszystkich  do udziału w wyborach 9 października. Oddanie głosu na Państwa kandydata to naprawdę niewielki wysiłek, który w przyszłości może zaowocować dla Was i Waszych dzieci.

G: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

 

 

 

 

 

 

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.